OPEC przekonał inwestorów do skuteczności cięć produkcji ropy

Wydaje się, iż OPEC przekonał inwestorów, że cięcia produkcji będą przebiegały zgodnie z planem. W styczniu członkowie OPEC najprawdopodobniej zmniejszyli produkcję ropy o 900 tys. baryłek dziennie. To 75 proc. cięć uzgodnionych przez grupę w listopadzie zeszłego roku. Państwa, takie jak Arabia Saudyjska, Kuwejt i Algieria twierdzą, iż obcięli swoją produkcję o więcej niż wymagało to z porozumienia. Arabia Saudyjska twierdzi wręcz, że 80 proc. planowanych cięć produkcji zostało już wdrożonych w życie. Dodatkowe cięcia ma zapewnić 11 krajów spoza OPEC, w tym Rosja, która również twierdzi, iż tnie produkcję szybciej niż to wcześniej zapowiadała. Czytaj dalej

Ropa naftowa najdroższa od 17 miesięcy

Ceny ropy naftowej wzrosły do najwyższych poziomów od 17 miesięcy, dzięki porozumieniu państw nie należących do OPEC o dodatkowym cięciu produkcji. Rosja, Meksyk oraz 9 mniejszych producentów ropy zgodziło się w ten weekend zmniejszyć dzienne wydobycie ropy o 558 tys. baryłek. Jest to pierwsze od 15 lat tego typu porozumienie wśród państw spoza kartelu. Dodatkowo, minister energii Arabii Saudyjskiej – Khalid A. Al-Falih zapowiedział, iż jego państwo jest w stanie obniżyć produkcję w stopniu znacznie większym niż to uzgodniono na szczycie OPEC w listopadzie. Tak więc obecne plany cięcia produkcji ze strony państw OPEC oraz spoza OPEC obejmują już kraje odpowiadające za 60 proc. światowej produkcji ropy. Poza porozumieniami pozostają jednak tacy kluczowi producenci jak USA, Chiny, Kanada i Brazylia. Czytaj dalej

Rynki nie przestraszyły się negatywnego wyniku włoskiego referendum

W przeprowadzonym w niedzielę referendum, Włosi nie wyrazili zgody na zmiany w konstytucji oraz ograniczenie roli senatu. Proponowane reformy miały na celu uproszczenie procesu legislacyjnego w kraju, w którym było aż 63 premierów od końca II Wojny Światowej. Po ogłoszeniu wstępnych wyników głosowania, premier Włoch – Matteo Renzi zapowiedział, iż poda się do dymisji. Początkowa reakcja rynku była negatywna, euro osiągnęło 20-miesięczne minimum do dolara na poziomie 1,0507, a giełdy azjatyckie handlowały na minusie. Inwestorzy obawiali się, że negatywny wynik referendum doprowadzi do destabilizacji politycznej Włoch i dojścia do władzy eurosceptycznych i nacjonalistycznych partii. Uwaga rynku skupi się w tym tygodniu na czwartkowym posiedzeniu Europejskiego Banku Centralnego odnośnie stóp procentowych. Rynki czekają na odpowiedź czy program poluzowywania pieniężnego zostanie przedłużony poza marzec 2017 roku i w jakiej skali. Czytaj dalej

Mocne wzrosty cen ropy dzięki optymizmowi ministrów państw OPEC

Ceny ropy rosną najmocniej od stycznia, gdyż ministrowie państw członkowskich OPEC są przekonani, że na dzisiejszym szczycie w Wiedniu zostanie zawarte porozumienie o cięciu produkcji. Ropa naftowa zaczęła mocno zyskiwać dziś rano, po tym jak irański minister ropy naftowej – Bijan Namdar Zangeneh zapowiedział, iż członkowie kartelu osiągną dziś porozumienie bez konieczności zamrożenia produkcji na obecnym poziomie przez jego kraj. Iracki minister ropy naftowej – Jabar Ali al-Luaibi, również powiedział dziś, iż ministrowie państw OPEC są zgodni, co do wspierania ograniczeń w produkcji surowca.  Z kolei algierski minister energii wręcz stwierdził, iż jego kraj jest gotowy na ograniczenie produkcji. Zmienność na cenach ropy naftowej rosła już od kilku dni, a surowiec gwałtownie tracił lub zyskiwał w zależności od doniesień i plotek ze strony członków OPEC. Jeszcze wczoraj szanse na osiągnięcie porozumienia wyrażone przez konsensus analityków wynosiły jedynie 30 proc., stąd też mocno wzrostowa reakcja na rynku po optymistycznych wypowiedziach oficjeli państw OPEC. Decyzję kartelu poznamy najprawdopodobniej po godzinie 16:00, na którą zaplanowana jest konferencja prasowa OPEC. Czytaj dalej

Deal OPEC nie jest jeszcze przesądzony

Ceny ropy naftowej WTI spadły ponownie poniżej 47 dolarów za baryłkę, ponieważ Iran i Irak zgłosiły zastrzeżenia do kartelu OPEC na temat dystrybucji ograniczeń w produkcji ropy. Członkowie OPEC będą szukać rozwiązania na szczeblu ministerialnym. Do tego Arabia Saudyjska uważa, iż obcięcie produkcji nie jest wymagane do stabilizacji cen. Rosja natomiast zrezygnowała z uczestnictwa w jutrzejszym szczycie. Ropa WTI handluje obecnie 1,6 proc. poniżej wczorajszego zamknięcia rynku w pobliżu poziomu 46,10 dolarów za baryłkę. Ropa Brent handluje obecnie 1,5 proc. poniżej wczorajszego zamknięcia w pobliżu poziomu 48,30 dolarów za baryłkę. Czytaj dalej

Hossa na metalach przemysłowych wciąż trwa

Zapoczątkowana w tym roku hossa na metalach przemysłowych ma się dobrze. Zarówno ceny cynku, jak i ołowiu zaliczyły dziś na giełdzie metali w Szanghaju górne widełki cenowe, czyli wzrosły o maksymalny pułap 5 proc. Cynk jest już najdroższy od 2008 roku, a ołów od początku 2011 roku. Miedź od początku miesiąca zyskała 23 proc. na wartości, co jest najmocniejszym wzrostem od 10 lat. W dniu dzisiejszym zyskuje około 0,7 proc. handlując w pobliżu poziomu 2,70 dolarów za funta, a rano handlowała już po 2,75 dolarów, czyli najwyżej od maja zeszłego roku. Analitycy ostrzegają, iż wzrosty cen metali mogą być przesadzone. Zaczynają pojawiać się głosy, że wzrosty mają znamiona banki spekulacyjnej, gdyż bankierzy centralni swoimi działaniami wpływają na spadek zainteresowania innymi popularnymi instrumentami finansowymi. Czytaj dalej

Dobre dane z amerykańskiej gospodarki umacniają dolara

Indeks dolarowy agencji Bloomberg zyskuje dziś do koszyka głównych walut ok. 0,5 proc., a od wyników amerykańskich wyborów prezydenckich zyskał już ponad 4,5 proc. Dolar umacnia się na całej linii, po tym jak dane odnośnie zamówień na dobra trwałe okazały się znacznie lepsze od oczekiwań analityków. Zamówienia w październiku wzrosły o 4,8 proc. w porównaniu z sierpniem, a oczekiwano jedynie 1,5 proc. wzrostu. Natomiast zamówienia bez środków transportu wzrosły w październiku o 1 proc., czyli powyżej oczekiwań analityków na poziomie 0,2 proc. Jest to czwarty miesiąc z rzędu wzrostu zamówień i wzmacnia tylko przekonanie, iż Amerykanom należy się szybsza ścieżka podwyżek stóp procentowych niż w tym momencie prowadzona przez Fed. Podwyżka stóp procentowych jest niemal pewna, rosną także szanse na kolejną w pierwszej połowie 2017 roku. Lepszy od oczekiwań okazał się również indeks nastrojów konsumenckich Uniwersytetu Michigan za listopad, który wyniósł 93,8 pkt. wobec oczekiwanych 91,6 pkt. W dniu dzisiejszym będą jeszcze opublikowane zapiski (minutes) z listopadowego posiedzenia Fed-u. Czytaj dalej

Historyczne maksima na czterech głównych amerykańskich indeksach giełdowych

W dniu wczorajszym wszystkie cztery główne amerykańskie indeksy giełdowe zaliczyły wspólnie naraz historyczne maksima. Ostatni raz miało to miejsce w 1999 roku, jeszcze przed szczytem bańki internetowej. Indeks S&P 500 zyskał wczoraj 0,75 proc. kończąc handel pierwszy raz w historii powyżej 2200 punktów. Indeks Dow Jones zyskał 0,47 proc. kończąc handel na poziomie 18956 punktów. Indeks NASDAQ zyskał 0,9 proc. kończąc handel na poziomie 5368 punktów. Natomiast Indeks Russell 2000 zyskał 0,44 proc. kończąc handel na poziomie 1322 punktów. Kontrakty na amerykańskie indeksy również dziś wskazują na otwarcie indeksów na nowych historycznych maksimach. Akcje amerykańskich spółek w ostatnich tygodniach zyskują, bo dostały wsparcie po opublikowaniu wyników kwartalnych, ukazujących pierwszy od 4 kwartałów przyrost zysków. Kolejną przyczyną rekordowych poziomów indeksów są plany prezydenta elekta Donalda Trumpa, zapowiadającego cięcie podatków i zwiększenie wydatków fiskalnych. Według analityków, zwiększone wydatki na infrastrukturę będą nie tylko motorem wzrostu dla przemysłu, ale również powinny wesprzeć wzrost amerykańskiego PKB. Analitycy Deutsche Postbank AG prognozują, iż indeks S&P500 zyska kolejne 9,2 proc. do końca 2017 roku.

Europejskie indeksy również zaliczają sesję na plusie. Niemiecki DAX zyskuje 0,5 proc. handlując w okolicy 10740 punktów, francuski CAC40 zyskuje 0,7 proc. handlując w okolicy 4560 punktów a brytyjski FTSE100 zyskuje 0,7 proc. handlując w okolicy 6830 punktów. WIG20 również rośnie handlując w okolicy 1770 punktów, czyli niecały 1 proc. powyżej wczorajszego zamknięcia. Prym wśród zyskujących wiodą rosnące ponad 3 proc. akcje PGNiG, LOTOSU i LPP. Kolejną udaną sesję zalicza również KGHM, którego akcje zyskują ponad 2 proc. dzięki drożejącym miedzi i srebrze.

Polski złoty odrabia dziś nieznacznie mocne straty z zeszłego tygodnia, wywołane odpływem kapitału zagranicznego z polskiego rynku. Para USDPLN handluje w pobliżu poziomu 4,16, czyli jedynie 5 groszy poniżej osiągniętego w piątek 14 letniego maksimum na poziomie 4,21. Para EURPLN handluje w pobliżu poziomu 4,42 a para CHFPLN w pobliżu poziomu 4,12. Kapitał uciekł nie tylko z Polski, ale także z większości państw koszyka „emerging markets”.  Fundusze globalne sprzedały obligacje i akcje azjatyckich rynków wschodzących warte około 11 mld dolarów jako następstwo wyborów Donalda Trumpa na prezydenta. Kapitał ten został ulokowany w amerykańskie akcje i dolara, wywołując jego najmocniejszy wzrost wartości względem koszyka głównych walut od 8 lat.

Ropa naftowa WTI koryguje obecnie mocne wzrosty z ostatnich dni, po tym jak około południa osiągnęła najwyższy od 3 tygodni poziom 49,20 dolarów za baryłkę. W tym samym czasie ropą Brent handlowano już kilka centów poniżej 50 dolarów za baryłkę. Obecnie ropą WTI i Brent handluje się około dolara poniżej tych poziomów. Do państw zapowiadających  osiągnięcie przyszłotygodniowego porozumienia OPEC, odnośnie cięcia produkcji ropy, dołączyła Nigeria. Miedź dokłada około 0,5 proc. do wczorajszych silnych wzrostów i handluje obecnie w okolicy 2,53 dolarów za funta. Notowania rudy żelaza i stali wzrosły dziś na chińskiej giełdzie metali do dziennych limitów, czyli o 5 proc. Analitycy Goldman Sachs Group Inc. uważają, że rosnąca globalna aktywność przemysłu sugeruje, iż rynki surowcowe wchodzą w cykliczny okres wzrostów.

Rynki zamarły w oczekiwaniu na wynik amerykańskich wyborów

Rynki finansowe poruszają się blisko osiągniętych wczoraj wieczorem poziomów w oczekiwaniu na wynik amerykańskich wyborów prezydenckich, pomimo sondaży pokazujących zwiększającą się przewagę Hillary Clinton. Przewaga ta pojawiła się wczoraj, po ogłoszeniu prze FBI braku znamion przestępstwa w prywatnej korespondencji mailowej kandydatki Demokratów, podczas sprawowania funkcji Sekretarza Stanu. Po dzisiejszym zachowaniu rynku można stwierdzić, iż inwestorzy nie są jednak pewni wygranej Clinton tak, jak niezdecydowani są wyborcy. W przypadku jej wygranej umocni się meksykańskie peso, powinien także zyskać amerykański dolar w reakcji do innych walut, rynki giełdowe oraz surowce. Reakcja rynków będzie oczywiście znacznie bardziej zdecydowana, jeśli wybory wygra republikański kandydat. W przypadku wygranej Trumpa można się spodziewać panicznej wyprzedaży meksykańskiego peso, mocnych spadków na amerykańskich i prawdopodobnie innych parkietach giełdowych oraz słabszego dolara i mocno drożejącego złota. Reakcji rynków można się spodziewać już po północy, na początku notowań sesji azjatyckiej, kiedy zaczną napływać wyniki z niezdecydowanych tzw. „swing states”. Do wygranej potrzeba co najmniej 270 głosów elektorskich, więc rynki na pewno będą reagować w miarę zbliżania się któregoś z kandydatów do tej liczby. Czytaj dalej

Ceny ropy rosną, wsparte komentarzami saudyjskiego ministra energii

Ropa naftowa zyskuje na wartości drugi dzień z rzędu, wsparta przez komentarz ministra energii i przemysłu Arabii Saudyjskiej Khalida Al-Falih, który stwierdził, iż wiele krajów spoza OPEC jest skłonnych dołączyć do porozumienia o redukcji produkcji surowca. Arabia Saudyjska planuje wycenić dziś obligacje denominowane w dolarach, które po raz pierwszy w historii zaoferuje zagranicznym inwestorom. Natomiast sekretarz generalny OPEC – Mohammed Barkindo, powiedział na konferencji w Londynie, iż nie ma możliwości, aby Rosja wycofała się z zawartego ostatnio z tą grupą porozumienia.  Zapasy amerykańskiego surowca spadły w zeszłym tygodniu wg. prywatnego Amerykańskiego Instytutu Ropy Naftowej o 3,8 mln baryłek. Inwestorzy oczekują na potwierdzenie spadku zapasów w publikowanych dziś oficjalnych danych rządowej agencji EIA. Ropa WTI zyskuje obecnie 0,5 proc. handlując już powyżej poziomu 51 dolarów za baryłkę. Ropa Brent zyskuje obecnie 0,6 proc. handlując w pobliżu poziomu 52,5 dolarów za baryłkę. Czytaj dalej