Mocne dane z polskiej gospodarki nie pomagają złotemu i giełdzie

O godzinie 14:00 poznaliśmy dane z polskiej gospodarki, które okazały się lepsze od oczekiwań analityków. Sprzedaż detaliczna w styczniu wzrosła aż o 11,1 proc. rok do roku, podczas gdy prognozowano jedynie 7,6 proc. wzrost. Również produkcja przemysłowa urosła o 9 proc. rok do roku, czyli więcej niż konsensus analityków na poziomie 7,8 proc. Natomiast inflacja producencka PPI wzrosła o 4,1 proc., również powyżej oczekiwanego 3,6 proc. wzrostu. Dane te potwierdzają, iż polska gospodarka weszła w okres silnego wzrostu aktywności, co powinno wspierać w średnim terminie polskiego złotego i rynek akcji. Czytaj dalej

Złoty traci pomimo dobrych danych z polskiej gospodarki – winny gołębi EBC

O godzinie 14 poznaliśmy zaskakująco dobre odczyty grudniowych danych odnośnie sprzedaży detalicznej, produkcji przemysłowej i inflacji producenckiej w Polsce. Sprzedaż detaliczna rok do roku wzrosła o 6,4 proc., gdy spodziewano się 6,1 proc. wzrostu. W porównaniu z poprzednim miesiącem, wzrost sprzedaży detalicznej wyniósł aż 20,6 proc. Produkcja przemysłowa wzrosła o 2,3 proc. rok do roku wobec przewidywanego 1,8 proc. wzrostu. Natomiast inflacja PPI wzrosła 3,0 proc. rok do roku wobec konsensusu analityków na poziomie 2,6 proc. Złoty, który od rana nieznacznie osłabiał się do głównych walut, zignorował te dobre odczyty. Powodem było oczekiwanie analityków na odbywającą się pół godziny później konferencję prasową prezesa EBC Mario Draghiego. Para EURPLN handluje od rana w pobliżu poziomu 4,36, a para CHFPLN w pobliżu poziomu 4,0760. Złoty traci natomiast coraz mocniej do dolara i funta, za które trzeba obecnie zapłacić odpowiednio 4,12 zł i 5,07 zł.  Na dobre dane z polskiej gospodarki pozytywnie zareagowała natomiast polska giełda. WIG20 zyskuje obecnie 0,4 proc. handlując w pobliżu poziomu 2015 punktów, a mWIG40 rośnie o 0,4 proc. handlując w pobliżu 4420 punktów. Czytaj dalej

Co się dzieje z rynkiem Forex? Z Polski wycofują się kolejni brokerzy!

Po okresie giełdowej hossy na początku XXI w., zakończonej krachem w 2008 r., podczas którego większość spółek straciła ponad połowę swojej wartości, polscy inwestorzy zaczęli poszukiwać alternatywnych inwestycji na rynku, dzięki którym mogliby zarobić pieniądze niezależnie od panującej koniunktury giełdowej. Takim rynkiem okazał się rynek Forex, na którym można zarabiać zarówno na wzrostach, jak i spadkach instrumentów finansowych. Popularność tego typu inwestycji zaczęła gwałtownie rosnąć, przyciągając na polski rynek zagranicznych brokerów, kuszących klientów ofertą szybkiego i łatwego zarobku. Brokerzy, zarówno polscy, jak i zagraniczni, zainwestowali ogromne pieniądze w reklamę i kontrakty sponsorskie z celebrytami oraz markami sportowymi, aby przyciągnąć jak najwięcej klientów. Tak też się stało – liczba osób inwestujących na tym rynku i obracanych przez nich pieniędzy gwałtownie rosła.  Czytaj dalej

Spowolnienie gospodarcze Polski i Niemiec nie pozwala na odreagowanie spadków na złotym

W dniu dzisiejszym poznaliśmy dane odnośnie polskiego PKB za III kwartał, które negatywnie zaskoczyło analityków. Odczyt na poziomie 0,2 proc. kwartał do kwartału jest znacznie poniżej oczekiwań analityków, którzy spodziewali się 0,9 proc. wzrostu. To samo z odczytem rok do roku, który wyniósł jedynie 2,5 proc. wobec oczekiwanego 2,9 proc. wzrostu. Za spowolnienie odpowiedzialny jest przede wszystkim spadek inwestycji, którego nie jest w stanie zrekompensować wzrost konsumpcji, wsparty przez rządowy program prorodzinny „500+”. Poza tym, wciąż mamy w kraju deflację, gdyż inflacja bazowa nieuwzgledniająca cen żywności i energii, wyniosła w październiku -0,2 proc. rok do roku. Czytaj dalej