Rynki czekają na wystąpienie Janet Yellen przed amerykańskim Kongresem

Dolar oraz amerykańskie indeksy nieznacznie tracą na wartości przez niepewność związaną z dzisiejszym wystąpieniem prezes Fed-u przed Kongresem. Takie wystąpienie ma miejsce 2 razy w roku. Janet Yellen będzie odpowiadać na nim na pytania kongresmenów odnośnie przyszłego kształtu polityki pieniężnej i oceny bieżącej sytuacji ekonomicznej przez Fed. Spodziewamy się, iż Yellen będzie bronić regulacji bankowych wprowadzonych po kryzysie w latach 2007-2008, które teraz chce znieść administracja prezydenta Donalda Trumpa. Natomiast w kwestii poziomu stóp procentowych nie spodziewamy się zmiany stanowiska względem komunikatu ogłoszonego 1 lutego przez FOMC. Oznacza to stopniowe podnoszenie poziomu stóp procentowych w razie dalszego mocnego wzrostu nowych miejsc pracy i zbliżania się lub przekroczenia poziomu inflacji do długoterminowego celu inflacyjnego, czyli 2,0 proc. Czytaj dalej

Rosnące szanse na podwyżkę stóp w marcu umacniają dolara

Dolar umacnia się handlując na najwyższym od 2 tygodni poziomie do koszyka głównych walut po tym, jak członek Fedu-u Patrick Harker stwierdził, iż podwyżka stóp procentowych jest możliwa już w marcu. Warunkiem do tego powinna być kontynuacja szybkiego wzrostu gospodarczego, utrzymywanie się niskiej stopy bezrobocia oraz wzrost pensji.  Z drugiej strony, pod presją znajduje się euro po weekendowej zapowiedzi wyprowadzenia Francji ze strefy euro przez nacjonalistyczną kandydatkę na prezydenta – Marine Le Pen. Zagrożenie dla euro znowu też może przyjść ze strony Grecji. Międzynarodowy Fundusz Walutowy ogłosił bowiem, że Grecja nie ma szans na wypełnienie zobowiązania wobec Unii Europejskiej odnośnie wypracowania nadwyżki budżetowej. Stwierdził również, iż poziom zadłużenia Grecji jest niezrównoważony. Czytaj dalej

Europejska polityka znów zaczyna psuć nastroje rynkowe

Euro i europejskie indeksy tracą na wartości po tym, jak perspektywiczny kandydat we francuskich wyborach prezydenckich, prezes nacjonalistycznego Frontu Narodowego Marine Le Pen, ujawniła swoje plany polityczne. Zapowiedziała ona m.in. wyjście Francji ze strefy euro, reaktywację franka, niezależność Banku Francji, zaostrzenie prawa imigracyjnego oraz szereg działań natury protekcjonistycznej. Pomimo iż sondażowe szanse na jej zwycięstwo są wciąż niewielkie, to inwestorzy boją się nagłego wzrostu popularności tej populistycznej partii wśród francuskiego społeczeństwa w dobie wzrostu nastrojów antyimigracyjnych. Czytaj dalej

Bank Anglii zwleka z podwyżką stóp procentowych pomimo szybko rosnącej inflacji

W dniu dzisiejszym Bank Anglii zgodnie z rynkowym konsensusem pozostawił stopy procentowe na poziomie 0,25 proc. Za taką decyzją głosowało wszystkich 9 członków Komitetu Polityki Monetarnej. Również program skupu aktywów pozostał na niezmienionym poziomie. Bank Anglii podwyższył natomiast swoje prognozy ekonomiczne po raz drugi od głosowania na temat Brexitu. Członkowie Komitetu Polityki Monetarnej przewidują 2 proc. wzrost PKB w tym roku, podczas gdy jeszcze w listopadzie przewidywali, iż brytyjska gospodarka urośnie o 1,4 proc. Prognozują oni również osiągnięcie celu inflacyjnego Banku Anglii na poziomie 2 proc. już w obecnym kwartale 2017 roku oraz osiągnięcie poziomu 2,7 proc. w tym roku, a także dojście aż do poziomu 2,8 proc. w 2018 roku. Tak szybki wzrost presji inflacyjnej wynika m.in. z ponad 15 proc. osłabienia funta względem głównych walut od czasu głosowania społeczeństwa za Brexitem. Członkowie Komitetu obawiają się dalszych silnych wahań na kursie funta podczas negocjacji w sprawie Brexitu, które mają rozpocząć się już w marcu. Czytaj dalej

Złoty traci pomimo dobrych danych z polskiej gospodarki – winny gołębi EBC

O godzinie 14 poznaliśmy zaskakująco dobre odczyty grudniowych danych odnośnie sprzedaży detalicznej, produkcji przemysłowej i inflacji producenckiej w Polsce. Sprzedaż detaliczna rok do roku wzrosła o 6,4 proc., gdy spodziewano się 6,1 proc. wzrostu. W porównaniu z poprzednim miesiącem, wzrost sprzedaży detalicznej wyniósł aż 20,6 proc. Produkcja przemysłowa wzrosła o 2,3 proc. rok do roku wobec przewidywanego 1,8 proc. wzrostu. Natomiast inflacja PPI wzrosła 3,0 proc. rok do roku wobec konsensusu analityków na poziomie 2,6 proc. Złoty, który od rana nieznacznie osłabiał się do głównych walut, zignorował te dobre odczyty. Powodem było oczekiwanie analityków na odbywającą się pół godziny później konferencję prasową prezesa EBC Mario Draghiego. Para EURPLN handluje od rana w pobliżu poziomu 4,36, a para CHFPLN w pobliżu poziomu 4,0760. Złoty traci natomiast coraz mocniej do dolara i funta, za które trzeba obecnie zapłacić odpowiednio 4,12 zł i 5,07 zł.  Na dobre dane z polskiej gospodarki pozytywnie zareagowała natomiast polska giełda. WIG20 zyskuje obecnie 0,4 proc. handlując w pobliżu poziomu 2015 punktów, a mWIG40 rośnie o 0,4 proc. handlując w pobliżu 4420 punktów. Czytaj dalej

Silny wzrost inflacji w strefie euro zahamował spadki na parze EURUSD

Inflacja w strefie euro wzrosła o 1,1 proc. w grudniu ubiegłego roku, co jest najmocniejszym odczytem od 2013 roku i powyżej średniej oczekiwań analityków na poziomie 1 proc. Pomimo iż wzrost inflacji był wywołany głównie przez rosnące ceny ropy naftowej, to ewentualny dalszy jej wzrost mógłby rozpocząć debatę w Europejskim Banku Centralnym na temat szybszego niż ktokolwiek się spodziewa wygaszania ultraluźnej polityki monetarnej. Również odczyt indeksu usługowego PMI w grudniu był najlepszy od 67 miesięcy, pomimo iż część wzrostu należy zawdzięczać taniejącemu euro. Czytaj dalej

Krajobraz po Fedzie – drogi dolar, tanie złoto, a indeksy wciąż się wahają

Silne umocnienie amerykańskiego dolara zostało dziś przyhamowane, gdyż inwestorzy zaczęli przyzwyczajać się do nowej szybszej ścieżki zacieśniania monetarnego przez amerykańską Rezerwę Federalną. Planowane na przyszły rok 3 podwyżki stóp procentowych mogą być odpowiedzią na plany wydatków fiskalnych Donalda Trumpa, mogące wywołać szybszy wzrost gospodarczy i presję inflacyjną w największej światowej gospodarce. Para EURUSD handluje obecnie powyżej poziomu 1,04 po tym, jak wczoraj osiągnęła 13-letnie minimum na poziomie 1,0367. Wszyscy zastanawiają się teraz już nie – czy, ale – kiedy zobaczymy parytet euro do dolara. Zakusy są spore, natomiast wydaje się, iż w okresie okołoświątecznym, cechującym się niskim wolumenem obrotu, kupujący dolara nie będą mieli wystarczająco siły, aby doprowadzić do tego psychologicznego poziomu i możemy spodziewać się raczej niewielkiej korekty wzrostowej na tej parze. Para USDJPY handluje kilkadziesiąt punktów pipsów poniżej wczorajszego szczytu na poziomie 118,25, co jest najwyższym poziomem od lutego.  Jest to szósty tydzień z rzędu wzrostów na tej parze, a jedynie w tym tygodniu zyskał ona 2,4 proc.   Czytaj dalej

Siła dolara ciąży na walutach „emerging markets”

Silne umocnienie dolara w ostatnich dniach szczególnie negatywnie wpływa na waluty państw rozwijających się tzw. „emerging markets”. Niektóre z nich, takie jak indyjska rupia czy wietnamski dolar, są najtańsze do dolara amerykańskiego w historii notowań. Podobnie turecka lira, której wyprzedaż została zatrzymana dopiero gdy bank centralny niespodziewanie podniósł stopy procentowe. Po podwyżce o 25 punktów bazowych tureckie stopy wynoszą już ponad 8 proc. Europejski Bank Centralny ostrzega natomiast przed ryzykiem nagłej globalnej korekty na rynkach akcyjnych ze względu na wzrost politycznej niestabilności. Czytaj dalej

Dobre dane z amerykańskiej gospodarki umacniają dolara

Indeks dolarowy agencji Bloomberg zyskuje dziś do koszyka głównych walut ok. 0,5 proc., a od wyników amerykańskich wyborów prezydenckich zyskał już ponad 4,5 proc. Dolar umacnia się na całej linii, po tym jak dane odnośnie zamówień na dobra trwałe okazały się znacznie lepsze od oczekiwań analityków. Zamówienia w październiku wzrosły o 4,8 proc. w porównaniu z sierpniem, a oczekiwano jedynie 1,5 proc. wzrostu. Natomiast zamówienia bez środków transportu wzrosły w październiku o 1 proc., czyli powyżej oczekiwań analityków na poziomie 0,2 proc. Jest to czwarty miesiąc z rzędu wzrostu zamówień i wzmacnia tylko przekonanie, iż Amerykanom należy się szybsza ścieżka podwyżek stóp procentowych niż w tym momencie prowadzona przez Fed. Podwyżka stóp procentowych jest niemal pewna, rosną także szanse na kolejną w pierwszej połowie 2017 roku. Lepszy od oczekiwań okazał się również indeks nastrojów konsumenckich Uniwersytetu Michigan za listopad, który wyniósł 93,8 pkt. wobec oczekiwanych 91,6 pkt. W dniu dzisiejszym będą jeszcze opublikowane zapiski (minutes) z listopadowego posiedzenia Fed-u. Czytaj dalej

Historyczne maksima na czterech głównych amerykańskich indeksach giełdowych

W dniu wczorajszym wszystkie cztery główne amerykańskie indeksy giełdowe zaliczyły wspólnie naraz historyczne maksima. Ostatni raz miało to miejsce w 1999 roku, jeszcze przed szczytem bańki internetowej. Indeks S&P 500 zyskał wczoraj 0,75 proc. kończąc handel pierwszy raz w historii powyżej 2200 punktów. Indeks Dow Jones zyskał 0,47 proc. kończąc handel na poziomie 18956 punktów. Indeks NASDAQ zyskał 0,9 proc. kończąc handel na poziomie 5368 punktów. Natomiast Indeks Russell 2000 zyskał 0,44 proc. kończąc handel na poziomie 1322 punktów. Kontrakty na amerykańskie indeksy również dziś wskazują na otwarcie indeksów na nowych historycznych maksimach. Akcje amerykańskich spółek w ostatnich tygodniach zyskują, bo dostały wsparcie po opublikowaniu wyników kwartalnych, ukazujących pierwszy od 4 kwartałów przyrost zysków. Kolejną przyczyną rekordowych poziomów indeksów są plany prezydenta elekta Donalda Trumpa, zapowiadającego cięcie podatków i zwiększenie wydatków fiskalnych. Według analityków, zwiększone wydatki na infrastrukturę będą nie tylko motorem wzrostu dla przemysłu, ale również powinny wesprzeć wzrost amerykańskiego PKB. Analitycy Deutsche Postbank AG prognozują, iż indeks S&P500 zyska kolejne 9,2 proc. do końca 2017 roku.

Europejskie indeksy również zaliczają sesję na plusie. Niemiecki DAX zyskuje 0,5 proc. handlując w okolicy 10740 punktów, francuski CAC40 zyskuje 0,7 proc. handlując w okolicy 4560 punktów a brytyjski FTSE100 zyskuje 0,7 proc. handlując w okolicy 6830 punktów. WIG20 również rośnie handlując w okolicy 1770 punktów, czyli niecały 1 proc. powyżej wczorajszego zamknięcia. Prym wśród zyskujących wiodą rosnące ponad 3 proc. akcje PGNiG, LOTOSU i LPP. Kolejną udaną sesję zalicza również KGHM, którego akcje zyskują ponad 2 proc. dzięki drożejącym miedzi i srebrze.

Polski złoty odrabia dziś nieznacznie mocne straty z zeszłego tygodnia, wywołane odpływem kapitału zagranicznego z polskiego rynku. Para USDPLN handluje w pobliżu poziomu 4,16, czyli jedynie 5 groszy poniżej osiągniętego w piątek 14 letniego maksimum na poziomie 4,21. Para EURPLN handluje w pobliżu poziomu 4,42 a para CHFPLN w pobliżu poziomu 4,12. Kapitał uciekł nie tylko z Polski, ale także z większości państw koszyka „emerging markets”.  Fundusze globalne sprzedały obligacje i akcje azjatyckich rynków wschodzących warte około 11 mld dolarów jako następstwo wyborów Donalda Trumpa na prezydenta. Kapitał ten został ulokowany w amerykańskie akcje i dolara, wywołując jego najmocniejszy wzrost wartości względem koszyka głównych walut od 8 lat.

Ropa naftowa WTI koryguje obecnie mocne wzrosty z ostatnich dni, po tym jak około południa osiągnęła najwyższy od 3 tygodni poziom 49,20 dolarów za baryłkę. W tym samym czasie ropą Brent handlowano już kilka centów poniżej 50 dolarów za baryłkę. Obecnie ropą WTI i Brent handluje się około dolara poniżej tych poziomów. Do państw zapowiadających  osiągnięcie przyszłotygodniowego porozumienia OPEC, odnośnie cięcia produkcji ropy, dołączyła Nigeria. Miedź dokłada około 0,5 proc. do wczorajszych silnych wzrostów i handluje obecnie w okolicy 2,53 dolarów za funta. Notowania rudy żelaza i stali wzrosły dziś na chińskiej giełdzie metali do dziennych limitów, czyli o 5 proc. Analitycy Goldman Sachs Group Inc. uważają, że rosnąca globalna aktywność przemysłu sugeruje, iż rynki surowcowe wchodzą w cykliczny okres wzrostów.